Stało się. Podjęłaś decyzję: ,,Od dziś biorę się za siebie. Zacznę zdrowo jeść i ćwiczyć. Wakacje będą moje.". Wyrzuciłaś wszystkie "pokusy" z zasięgu wzroku, powiadomiłaś rodzinę by nie kupowali ci więcej tych (pysznych, ulubionych) ciasteczek, kupiłaś strój sportowy i matę. Przekopałaś internet w poszukiwaniu odpowiadających ćwiczeń i zaczęłaś. Jest ciężko, ale się nie poddajesz. Na początku czujesz się świetnie, a potem jakby ... tracisz zapał. Masz dość ciągłych serii przysiadów, pompek i burpees. Znudziły ci się owsianki, chleb razowy obrzydł, a ty masz coraz większą ochotę rzucić wszystko w kąt i pójść do sklepu po słodycze (w końcu należą ci się, długo ich nie jadłaś). Na dodatek brak efektów, coraz bardziej zniechęca do aktywności fizycznej. Brzmi znajomo? Większość z nas doszła do takiego momentu w swoim życiu. I tu nasuwa się pytanie: co zrobić by wytrwać w swoim postanowieniu? Przygotowałam listę kilku zasad, które pomogą wam stać się bardziej wytrwałymi.
1. Myśl pozytywnie-dołowanie się w niczym nam nie pomoże. Ba! Może nawet zaszkodzić. Podczas sytuacji stresujących, częściej sięgamy po przekąski (co może szybko odbić się na naszej wadze). Wierz w siebie i często to sobie powtarzaj.
2. Zakładaj realne cele-jeśli myślisz, że schudniesz 20kg w dwa tygodnie to szybko się przekonasz jaka to bzdura. Chudnięcie to powolny i długotrwały proces. Wyznaczaj sobie małe cele, np: w ciągu miesiąca schudnę 1-2kg. To bardziej prawdopodobne.
3. Znajdź fajne ćwiczenia-może poprzednie były zbyt intensywne i nie dawałaś rady? A może nie lubisz podskoków i biegania? Jest wiele form aktywności fizycznej, które pozwalają zgubić zbędne kilogramy i wyrzeźbić wspaniałą sylwetkę. Zastanawiałaś się nad jogą? Dzięki niej zyskasz równowagę i spokój, a w pakiecie mniejszą wagę. Jeśli nie przepadasz za "wygibasami" to celujmy w zumbę. Czujesz w sobie duszę artystki i masz ochotę zaszaleć? W takim razie taniec to forma ćwiczeń dla ciebie. Jeśli nadal nie trafiłam w twój gust to może pływanie? Spala pokaźną liczbę kalorii i nie obciąża stawów (plus dla osób, które mają z nimi problemy). A nordic-walking? Dotlenisz się i spędzisz trochę czasu na świeżym powietrzu. Jest w czym wybierać. Jeśli chcecie mogę zrobić osobny post i w nim dokładnie opisać każdą aktywność fizyczną.
4. Poszukaj motywacji-to podstawa. W internecie roi się od zdjęć wysportowanych dziewczyn i motywujących cytatów. Możesz wydrukować sobie kilka z nich i powiesić nad biurkiem albo lodówką. To naprawdę działa.
5. Nie popadaj w monotonię-to nie wpływa dobrze na nikogo. Uważasz, że zdrowe odżywianie to ciągle jedne i te same produkty.? Istnieje wiele zdrowszych zamienników popularnych potraw. W księgarniach jest wiele książek kulinarnych (Ewa Chodakowska niedawno wydała nową ,,Gotuj z nami". Serdecznie polecam). Jak nie sklepy to pozostaje nam internet. Wystarczy troszkę poszperać, a każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie.
6. Nagradzaj siebie-udało ci się zgubić centymetr w talii i dwa w udach? Czas na zasłużoną nagrodę (i nie, nie mówię tu o wizycie w McDonaldzie). Wybierz się na zakupy i kup sobie tę bluzkę, o której marzysz już od dawna. Zrób cokolwiek byle by cię uszczęśliwiło.
7. Załóż zeszyt motywacji-zamiennik ściany motywacji. Tak jak w punkcie 4, wydrukuj sobie jakieś motywacje i wklej je do wcześniej przygotowanego zeszytu. Możesz tu zapisywać swoje cele, osiągnięcia, gromadzić przepisy. Cokolwiek zechcesz. Plusem jest to, że taki zeszycik zabierzesz ze sobą praktycznie wszędzie.
I dobrnęliśmy do końca. Mam nadzieję, że owe zasady przedstawione powyżej przydadzą się wam i będziecie mogły zastosować je w swoim życiu.
Na sam koniec prezentuję kilka przykładowych motywacyjnych zdjęć:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz